Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Styczeń 2011

Read Full Post »

Ewa:

Relacja od końca – dla mnie świadectwo nad świadectwami.
Naaomi Bóg Cię kocha – Ja też
Nie wiem, kiedy i czy dziś napiszę normalną relację…. Nie wiem… może spędzę ten czas na modlitwie dziękczynnej. A ochłonę jutro???
NIE ZNAJDZIESZ, DOPÓKI NIE STRACISZ!!!!
Zgubiłam jeden różaniec – och jak bolało, ani pracować ani myśleć, a może leży gdzieś na ziemi? A może wypadł na ulicy i ktoś nie daj Boże depcze?
Pani Małgorzata napisała, że poświęciła dla mnie różance dwa – zwykły i mały…
Odpisałam, że różańce z Krakowskiego mają moc, ona odpisała, że przyjedzie znów na Krakowskie Przedmieście, zakupi ich więcej, trzeba ludziom dawać, skoro modląc się na nich zaczynają bronić Krzyża. Piękne szlachetne świadectwo. Piękny gest wierzącej. Ale nie o tym. To dało początek.
Zamieniłam kilka zdań na stronie pana dr. Krajskiego z Naaomi – widzę w Niej człowieka.
Dziś po modlitwach Naaomi (znam już imię, piękne, święte imię) znam i wiem, skąd ten pseudonim. Też piękna historia. Wiem o Niej więcej niż niejeden będący tam fizycznie na miejscu. 5 minut rozmowy z i przez Hortensję oraz rozmowy bezpośredniej z N. (Ona usłyszała, że jestem normalna a nie nawiedzona, ja w niej zobaczyłam jedną z uczennic – studentek) Słowa typu „wszsytko OK. – nie bój się mała” i inne poprowadziły na spokojny a nawet lekko przyjacielski ton
Ta dziewczyna przez duże – wielkie D (panie Młody!!!!) podeszła do Hortensji po modlitwach i spytała, czy ma ze mną kontakt,
bo ONA ……MA DLA MNIE RÓŻAŃCE!!!!
Hortensja podeszła z Nią do Księdza Jacka, który poświęcił te różańce.
I tu przypomina mi się przypowieść Pana Jezusa o robotnikach najętych do winnicy, gdzie z każdym umówił się za denara, nie bacząc od której godziny (czy od 10 kwietnia czy od dziś!!!) kto ile pracował.
OSTATNI BĘDĄ PIERWSZYMI!!!
TRZEBA ZGUBIĆ, ABY ZNALEŹĆ!!!!
NAAOMI, ZROBIŁAŚ DZIŚ WIĘCEJ NIŻ NIEJEDEN OD 10 KWIETNIA.
Ja Ci to mówię, każdy Kapłan Ci to powie. Ojciec Jerzy – ten misjonarz – wiesz już? już to powiedział. Powiedział, że wyprzedziłaś Jego myśli, bo On też chciał to zrobić, przywieźć mi znów sporo różańców do rozdania – kilka osób, które otrzymały te różańce, działa dziś na tej stronie, inne omodlają sprawę Krzyża. Chcesz to wydrukuj to i pokaż swemu kierownikowi, proboszczowi – komu chcesz. Jesteś – czy chcesz tego czy nie –
JESTEŚ OBROŃCZYNIĄ KRZYŻA NAAOMI!!!!
A….duch wieje kędy chce (nawet powiedziałam lub napisałam Komuś, że dziś już nic się nie wydarzy,) i nie trzeba, by ci co uważają się za prawdziwych obrońców, psioczyli, że witamy się z przeciwnikami.
Będę się witać.
Bogu niech będą dzięki!!!!
Za Ciebie Naaomi!
Za wszystko!!!

Naaomi:

Hehe, chciałam by to było załatwione po cichu, tak anonimowo i bez rozgłosu ale może dobrze, że tak się nie stało… Kiedyś w internacie jedna siostra zakonna powiedziała mi, że w duże grupie nic się nie ukryje i miała racje – nie dało się ukryć złych ani dobrych uczynków. Może to i lepiej bo dobro też powinno być rozgłaszane. Niech przyćmi zło… A ja mogę potwierdzić, że Pani, Pani Ewo jest NORMALNA i dziękuje za chwile rozmowy. Ciesze się, ze Pani cieszy się z tych różańcy.
Pozdrawiam gorąco i do spotkania

Ewa:

Ps. Twoja patronka jest ….UWAGA!!!!!!!!
jest patronką ludzi nawróconych
Przeczytaj to zanim dziś zaśniesz, no i ….do jutra jak powiedziałaś na koniec

Read Full Post »

Read Full Post »

Sytuacja jest dzisiaj nietypowa. Coś się dzieje w Pałacu Prezydenckim, wjeżdżają do niego wciąż i wyjeżdżają z niego samochody. Stąd dużo policji. Dwóch policjantów stoi przy nas. Modli się ponad 80 osób. Wśród nas stoi kapucyn. Ks. Jacek prowadzi modlitwę. Teraz odmawiamy różaniec – tajemnice radosne . Spora grupka przeciwników stoi po drugiej stronie ulicy pod Kordegardą.

Read Full Post »

Kochani dziś uroczystość Świętego Jana Bosko – patrona Rodziny Salezjańskiej – próbowałam, już byłam na linii w ukochanym RM, ale ktoś przede mną tak długo mówił, że…. program się skończył (będziemy próbować jutro, pojutrze, co się odwlecze to nie uciecze).
Tą drogą składamy więc Szanownemu Księdzu Dziekanowi wielu łask Bożych, opieki Matki Najświętszej, spełnienia swoich marzeń i pragnień duchowych i czego sobie Ksiądz Dziekan sam dziś życzy!
A przy okazji, wiecie, jakie życzenia dla salezjanów przekazał swego czasu w 1888 roku biskup Cagliero?
„Szczęśliwej śmierci dzięki bagażowi dobrych uczynków”
Ewa
I jako dopełnienie: Z Mądrości Syracha:
Z całej swej duszy czcij Pana
i szanuj Jego kapłanów!
Z całej siły miłuj Tego, co cię stworzył,
i nie porzucaj sług Jego ołtarza!
Bój się Pana i oddawaj cześć kapłanowi,
oddaj cześć mu należną, jak ci nakazano:
pierwociny z ofiary przebłagalnej, dar łopatek
z ofiary oczyszczenia i pierwociny rzeczy świętych

Read Full Post »

Ciekawe, że choć modlitwa pod Krzyżem Smoleńskim na Krakowskim Przedmieściu pod względem struktury i przebiegu może wydawać się monotonna, jednakże dopiero bezpośredni udział, osobista obecność odsłania przed człowiekiem bogaty wymiar przeżyć i doświadczeń. Z wielu relacji pisanych na tym portalu niejednokrotnie można było dowiedzieć się o działalności prowokatorów. Czasem ich działania są ofensywne i niebezpieczne, jak to miało miejsce bezpośrednio po katastrofie, innym razem są to sporadyczne incydenty lub drobne zakłócenia. Ja jednak chciałbym wrócić do tych najbardziej dramatycznych momentów naszej obecności pod krzyżem, która – przyznam nierzadko graniczyła z prawdziwym heroizmem. Myślę o sytuacjach, w których byliśmy postawieni oko w oko z najbardziej, można powiedzieć, agresywnym elementem społecznym, jaki istnieje w Polsce. Sam widok niektórych twarzy, nie mówiąc o postawach, budził przerażenie i grozę. Grozę tym większą, że nikt nie przypuszczał, że mamy w naszym kraju takich ludzi, że na tak wielką skalę posunęła się degradacja młodzieży, ale i osób starszych. W dodatku ujawnili się w takiej chwili narodowej…! Napięcie i stres, jaki towarzyszył nam, skupionym jeszcze wtedy przez całą noc pod Krzyżem był naprawdę głęboko odczuwalny fizycznie. Ciągnące się długie godziny czuwania niejako zmuszały do głośnego wołania do Boga, były też czasem głębszych refleksji. Osobiście muszę przyznać, że w tamtych chwilach próbowałam wyobrazić sobie gehennę Krzysia Olewnika, który przecież był wydany w ręce takich mniej więcej ludzi. Ich bezczelne twarze, tępe spojrzenia nie pozostawiały najmniejszej nadziei na litość, na jakąkolwiek zmianę zachowania. A przecież dla niego była to nie jedna, nie kilka nocy, ale dwa lata…! Łącząc tę refleksję z modlitwą, czułam, że jakoś jednoczę się z tymi Polakami, którzy przez wieki byli uciskani i gnębieni przez podobnych ludzi… Mogłam choć w niewielkim stopniu odczuć na sobie ich bezsilność, jakby w kontakcie z maszyną, nie z człowiekiem, ich cierpienie, ale i to, że modlitwa i wiara naprawdę są w stanie zarówno ten ludzki lęk jak i cierpienie zrównoważyć. Chcę w tym miejscu zwrócić się do Ciebie, Krzysiu, który – jak zapewne wielu Polakom, poprzez Twoją sytuację stałeś się szczególnie bliski i drogi, że byłeś także w moich modlitwach pod krzyżem. Nie jeden raz… W ten sposób jakbym spłacała dług za to, co Ty przeszedłeś.
Im więcej rozmyślam nad wydarzeniami towarzyszącymi Krzyżowi na Krakowskim Przedmieściu, zdumiewam się, że ów wyjątkowy Krzyż jest jakimś katalizatorem najczulszych i najwrażliwszych spraw narodowych w ostatnim czasie, może nawet w całych naszych dziejach…?

Read Full Post »

Z powodu pewnych kłopotów technicznych w ostatnich dniach nie publikowaliśmy zdjęć. Zaległe zdjęcia będziemy umieszczać stopniowo na stronie, tak by była możliwość spokojnego przeczytania tekstów i spokojnego obejrzenia zdjęć.

Read Full Post »

Niedziela, 30 stycznia AD 2011-01-30
Z dzisiejszej Ewangelii:
„Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5, 10-12).

Tomasz à Kempis, O naśladowaniu Chrystusa:
„Pisz, czytaj, śpiewaj, wzdychaj, milcz, módl się, znoś dzielnie trudności: życie wieczne godne jest tego wszystkiego i godne większych jeszcze trudów” – ileż możliwości czynienia dobra! Pisanie, czytanie, śpiewanie, a nawet …. milczenie! Brama czynienia dobra – jak mawia nasz Klasyk spod Krzyża – szeroko otwarta!

Gorzej, gdy nowy telefon zamilknie (zmiana numeru, aparatu) i to z tak błahego powodu jak bateria, no ale od czego są Przyjaciele spod Warszawy – szybka akcja i jedziemy dalej …

Dziś łączę się z Warszawą już na piętnaście minut wcześniej, wolę sprawdzić, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Dowiaduję się, że pod Krzyżem jest ksiądz Prodziekan na Uchodźctwie – ksiądz Stanisław Małkowski, zamieniamy kilka słów i równo o godzinie 21.00 słuchamy Apelu Jasnogórskiego przez radio. Dziś podczas Apelu z Częstochowy rozważamy V tajemnicę chwalebną różańca świętego – Ukoronowanie Matki Najświętszej na Królową nieba i ziemi. Po Apelu Jasnogórskim zaczynamy nasze modlitwy apelowe. Uniwersytet Świętości pod Krzyżem trwa. Rozpoczynają się kolejne wykłady i ćwiczenia duchowe.

Intonując pieśń „Z dawna Polski Tyś Królową” Ksiądz Jacek wita się ze wszystkimi na Krakowskim Przedmieściu.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Na wieki wieków. Amen.

Czy mamy coś do poświęcenia? – Krzyże. „Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste…” (modlitwa ks. Jacka). Następnie Ks. Jacek poświęca różańce. Po poświęceniu tych przedmiotów kultu mówi „Przyjmijmy teraz pokropienie wodą święconą, a w tym czasie jeszcze kolędujmy”. Rozlega się pieśń „Wśród nocnej ciszy”.

Ksiądz Jacek zwraca się do Księdza Stanisława ze słowami: „Teraz różaniec, ale może Ksiądz chciałby powiedzieć kilka słów”. Nie wiem czemu, ale mi osobiście (wiem, wiem – nie powinnam wplatać swoich refleksji, ale oczyma wyobraźni widzę w tym słynną scenę Jan Paweł II i kardynał Wyszyński). Ksiądz Stanisław pełen pokory, po króciutkich jeszcze ustaleniach (a nie wszyscy muszą wiedzieć jakich), mówi:

Za chwilę odmówimy część chwalebną różańca świętego. Ofiarujmy ją w intencji Ojczyzny, w intencji tych, którzy swoje życie oddali wierni Bogu, Ojczyźnie oraz swemu sumieniu, swojemu honorowi. W intencji Ofiar Pierwszego Katynia i Drugiego Katynia, czyli katastrofy smoleńskiej a także w intencji wszystkich prześladowanych w różnych krajach na świecie, w krajach komunistycznych, w krajach islamu, hinduizmu, buddyzmu i wszędzie tam, gdzie leje się krew uczniów Jezusa Chrystusa – aby wytrwali wśród prześladowań, aby otrzymali pomoc Bożą i ludzką. A dzisiaj jest szczególny dzień modlitw w intencji trędowatych. Prośmy za tych dotkniętych chorobą, nieszczęściem, rozkładem ciała już za życia – o pomoc Bożą i ludzką.

I tajemnica chwalebna różańca świętego – Zmartwychwstanie Pana Jezusa (prowadzi Ksiądz Stanisław).
Ojcze Nasz… Zdrowaś Maryjo…10 x, Chwała Ojcu… O mój Jezu…, O Maryjo bez grzechu poczęta… Potężna Niebios Królowo … Święty Michale Archaniele…

I tu chcę napisać, że każdy Ksiądz ma swój sposób odmawiania, jeden mówi po dziesiątku modlitwę „O mój Jezu”, drugi „O Maryjo bez grzechu poczęta” plus egzorcyzm „Potężna niebios Królowo”. I co jest piękne w tym to ten fakt, że studenci znają upodobania modlitewne swych Kapłanów i stosują je w praktyce. Jakie to piękne! Naprawdę! Pełen wyraz szacunku dla danego kapłana, każdego kapłana i do jego praktyk modlitewnych. Szkoła pokory i posłuszeństwa dla każdego.

Ksiądz Stanisław mówi: „dalsze tajemnice różańca poprowadzi ks. Jacek, ja pożegnam się już i udzielę błogosławieństwa”.

Pan z wami! I z duchem twoim….
Szczęść Boże wszystkim Obrońcom Krzyża! Alleluja i do przodu!

Ksiądz Jacek dziękuje Księdzu Stanisławowi: Bóg zapłać! Księże Stanisławie, chcę powiedzieć, że codziennie modlimy się za kapłanów, tak, że jest Ksiądz objęty dobrą solidarną modlitwą i dziękujemy też za modlitwę. Szczęść Boże! Bóg zapłać!
Matce Najświętszej polećmy – kontynuuje Ksiądz Dziekan – Księdza Stanisława i wszystkich Kapłanów, którzy tu modlili się kiedykolwiek. Zdrowaś Maryjo….

Kontynuujmy naszą modlitwę różańcową, tajemnica II: Wniebowstąpienie Pana Jezusa. Prowadzi Ksiądz Dziekan, następne tajemnice odmawiają inne osoby. Tajemnica piąta – Ukoronowanie NMP – odmawiana jest po łacinie.
Modlimy się codziennie za wszystkie rodziny ofiar tragedii smoleńskiej i dzisiaj powierzajmy je opiece Matki Najświętszej, Królowej rodzin. Odmawiamy Litanię Loretańską.

Módlmy się w naszych codziennych intencjach, za cały Kościół Święty, za Ojca Świętego Benedykta XVI. Prośmy szczególnie o to, aby Jego szczególne znaki, które nam daje w zakresie świętej liturgii, były przez wszystkich – duchownych i świeckich – odczytywane i naśladowane, tzn. Komunia Święta w postawie klęczącej i Krzyż postawiony w samym centrum, na środku ołtarza. Za księdza kardynała Kazimierza Nycza, za wszystkich biskupów, kapłanów, za kleryków przygotowujących się do kapłaństwa w seminariach diecezjalnych, zakonnych i w nowicjatach. Prośmy o nowe liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, także z naszych rodzin. Za wszystkich, który łączą się z nami duchowo, modlitewnie w tej godzinie naszego czuwania na Krakowskim Przedmieściu.

Za sprawujących władzę w naszej Ojczyźnie – o obfite błogosławieństwo Boże dla tych, którzy czynią to uczciwie i o nawrócenie dla tych, którzy cynicznie manipulują naszym narodem i wykorzystują go do swoich celów, często ukrytych. Prośmy o umocnienie dla wszystkich ludzi służby publicznej, polityków, ludzi mediów, którzy starają się dojść do prawdziwych przyczyn tragedii smoleńskiej oraz godnie upamiętnić jej Ofiary – także w tym miejscu.
We wszystkich intencjach nam polecanych i za wszystkie te osoby, które zapewnialiśmy o naszej pamięci modlitewnej. Za wszystkie media katolickie. Polecajmy wszystkich pracowników mediów, którzy z racji swojej wierności prawdzie są dyskryminowani, marginalizowani, zwalniani i za inne osoby w różnych środowiskach. Okazuje się, że i dzisiaj służby czuwają! I już dyskryminują ludzi w różnych środowiskach, nawet uniwersyteckich, zwalniając z pracy dlatego tylko, że tutaj ci ludzie przychodzą, aby się modlić. To bardzo niepokojące. Trzeba o tym głośno mówić! I rozpowiadać te wiadomości, że dzisiaj jest dyskryminacja osób w środowiskach uniwersyteckich, dlatego, że te osoby tu przychodzą i są zaangażowane w świadectwo o Krzyżu!

Ze szczególną troską módlmy się jak co dzień za dzieci i młodzież oraz za wszystkie rodziny żyjące w naszym kraju i za granicą. Pod Twoją obronę….

Poprośmy o opiekę naszego Anioła Stróża: „Aniele Boży, Stróżu mój”.

Poprośmy Świętego Michała Archanioła słowami egzorcyzmu papieża Leona XIII o szczególną ochronę dla nas, dla naszych rodzin, dla naszych domostw, dla wszystkich, którzy są zaangażowani w obronę Krzyża, dla całej naszej Ojczyzny, o ochronę także dla tego miejsca i całego Kościoła Powszechnego: „Święty Michale Archaniele” … 3 x.

Niech was broni moc Chrystusa Zbawiciela, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Powierzajmy Miłosierdziu Bożemu wszystkie ofiary tragedii smoleńskiej, zmarłych z naszych rodzin, zmarłych, którzy modlili się w tym miejscu, tych, którzy oddawali życie za wolność naszej Ojczyzny. Proszono nas o modlitwę tutaj w intencji śp. Pana dr. Filipa Adwenta – rzeczywiście zginął w sposób perfidny jako ofiara złych ludzi. Człowiek zaangażowany w promowanie polskości na forum międzynarodowym! Polecajmy wszystkie osoby, którym zawdzięczamy polską kulturę, polską historię z jej pięknymi kartami, wszystkich, który przez swoje dobre, szlachetne życie przysparzali piękna i dobra naszej Ojczyźnie. I za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące módlmy się: „Wieczny odpoczynek racz im dać Panie” 3 x.

Święta Siostro Faustyno – módl się za nami!
Święty Maksymilianie – módl się za nami!
Święty Janie Bosko – módl się za nami!
Błogosławiony Księże Jerzy, męczenniku – módl się za nami!
Błogosławiony Księże Bronisławie Markiewiczu – módl się za nami

Święci Patronowie Polski – módlcie się za nami!
Wszyscy Święci i Święte Boże – módlcie się za nami!
Maryjo, Wspomożenie wiernych – módl się za nami!

Tak, jak każdego dnia, uczyńmy o tej porze krótki wieczorny rachunek sumienia. Zastanówmy się, jak przeżyliśmy dzisiejszy dzień, czy podobały się Bogu nasze dzisiejsze myśli, słowa, czyny? (czas na krótki rachunek sumienia). Jeżeli czujemy się winni jakiegoś grzechu, wzbudźmy serdeczny akt żalu, postanawiając, że się jak najszybciej wyspowiadamy: „Ach żałuję…”.

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, Wam oddaję serce, ciało i duszę swoją!
Jezu, Maryjo, Józefie Święty, bądźcie ze mną przy skonaniu!
Jezu, Maryjo, Józefie Święty, niech przy Was w pokoju Bogu ducha oddam!

Zakolędujmy jeszcze prosząc o błogosławieństwo Chrystusa dla naszej Ojczyzny. Jeszcze kilka dni śpiewamy kolędy. Weźmy do rąk nasze Krzyże, które przynosimy tu codziennie ze sobą. Podnieśmy je wysoko w górę i wspólnie śpiewajmy „Bóg się rodzi”.
Słówko wieczorne.

Tradycyjnym zwyczajem, przed błogosławieństwem końcowym – słówko wieczorne. Proszę Państwa, dzisiaj Michalici świętują – wspomnienie błogosławionego Bronisława Markiewicza, który był kapłanem gorliwym, założycielem Michalitów, który wychowywał się duchowo, duszpastersko także w szkole Jana Bosko. Michalici należą do Rodziny Salezjańskiej.

A jutro przypada dla nas, Salezjanów, uroczystość Świętego Jana Bosko. Więc my Salezjanie, będziemy bardzo uroczyście świętować, dziękować Panu Bogu za naszego Założyciela. Tutaj przypomnę, może to nie wszyscy wiedzą, jak to jest. Nazwa Salezjanie,
a tutaj mówimy o Świętym Janie Bosko. Otóż Święty Jan Bosko jest założycielem Salezjanów, a dał nam jako głównego patrona Świętego Franciszka Salezego – stąd Salezjanie. Niedawno, tydzień temu, było wspomnienie Świętego Franciszka Salezego, patrona Salezjanów i patrona dziennikarzy. Więc pomódlmy się jutro szczerze za wszystkich Salezjanów, za całą Rodzinę Salezjańską i za tych, którym służymy jako Salezjanie. Możecie być Państwo spokojni, że jesteście także codziennie objęci modlitwą Salezjanów. Bo my się modlimy za tych, którym służymy w różnych miejscach, w różnych okolicznościach, gdzie duszpastersko posługujemy ludziom.

Jeżeli Pan Bóg pozwoli, to jutro chciałbym przeczytać taki – znany niektórym – sen Świętego Jana Bosko o dwóch kolumnach. Natomiast dzisiaj przypomnę tylko krótko, jeśli chodzi o życie duchowe, jak ono się ogniskowało w przypadku świętego Jana Bosko i czego uczył nas, Salezjanów i młodzież, którą wychowywał. Otóż można tak najkrócej powiedzieć, że Święty Jan Bosko miał takie, jak to niekiedy nazywają niektórzy – trzy białe miłości.

Trzy białe miłości!
Pierwsza – Eucharystia!
Druga – Niepokalana Wspomożycielka. Matka Boża!
Trzecia – Papież!

Łatwo zapamiętać. Trzy białe miłości. Eucharystia, Niepokalana Wspomożycielka i Papież.
Co do Eucharystii, to są trzy sposoby uczczenia Chrystusa w Najświętszym Sakramencie: pierwszy to udział we Mszy Świętej – im częściej, tym lepiej. Drugi – Komunia Święta. I trzeci – adoracja Najświętszego Sakramentu poza Mszą Świętą. Szczęśliwe są te parafie dzisiaj, gdzie drzwi są otwarte cały dzień. Proście Księży Proboszczów, żeby zaczęli otwierać kościoły! Jak nie wierzycie, to ja Wam przeczytam tutaj, Szanowni Państwo, za kilka dni, jeśli Pan Bóg pozwoli, bardzo surowe słowa, które wypowiedział obecny Ojciec Święty jeszcze jako kardynał, surowe słowa o zamkniętych kościołach. Bardzo surowa ocena! Więc sygnał z góry! I Najświętszy Sakrament! Największa Świętość!

Druga biała miłość to Matka Najświętsza, Niepokalana Wspomożycielka. Tu dwa aspekty tylko. Są sprawy osobiste, które najczęściej może Maryi zawierzamy, licząc na Jej pomoc. Ale ten tytuł „Wspomożycielka Wiernych” raczej kieruje uwagę w stronę bardziej powszechnego wymiaru – potrzeb całego Kościoła, całego Ludu Bożego. Kościół, tak jak za czasów świętego Jana Bosko, tak i dzisiaj, jest prześladowany w wielu miejscach. Chrześcijanie cierpią, giną za wiarę. Więc ten tytuł Maryja, Wspomożycielka wiernych – Auxilium christianorum jest bardzo mocny i rzeczywiście te sprawy powszechnych potrzeb Kościoła możemy z ufnością Jej powierzać licząc na Jej skuteczną pomoc.

I trzecia biała miłość, to miłość do Papieża. Szanowni Państwo, nie będę się tutaj wymądrzał. Jeszcze raz tylko przypomnę ten wątek, który wielokrotnie w tym miejscu tutaj publicznie podnoszę. PATRZMY NA TO, CO ROBI PAPIEŻ! I starajmy się go naśladować. Dwa punkty strategiczne dzisiaj wobec bezbożnego świata, który przestał klękać przed Bogiem, także w kościołach wielu:
To jest Komunia Święta na klęcząco i Krzyż – nie usuwany za księdza, pod księdza, nad księdza, z boku, z tyłu, tylko W SAMYM CENTRUM, PRZED KAPŁANEM – NA ŚRODKU OŁTARZA! Tak stoi Krzyż, kiedy Papież odprawia Mszę Świętą. Wyciągajmy z tego wnioski. Bardzo zachęcam, rozmawiajmy na te tematy z kapłanami, prośmy, żeby tak się interesowano tym świadectwem Papieża. Pamiętajmy, że w Kościele Papież jest pierwszym liturgiem!

Najważniejszym kapłanem w kościele! I On daje pewien wzór – nie musi dawać przepisów; jeśli coś robi w zakresie świętej liturgii, jest to dla nas pewien model szlachetnego zachowania wobec Boga i uszanowania Chrystusa obecnego w Eucharystii.

Więc: Komunia Święta na klęcząco i Krzyż postawiony w samym centrum ołtarza, na środku, bo przecież Msza Święta jest uobecnieniem Ofiary Chrystusa!
Kończę – trzy białe miłości – dobrze by było, żebyśmy w naszym życiu duchowym też te trzy białe miłości jak najpiękniej rozwijali:

Miłość do Eucharystii,
Miłość do Matki Najświętszej – Niepokalanej Wspomożycielki i Miłość do Papieża, która się wyrazi w naśladowaniu tego, co Papież czyni.

Tym kończę, żeby nie przedłużać. Niech Pan Bóg nam błogosławi. I jutro też, jeśli ktoś może, w ramach dobrej solidarności z Rodziną Salezjańską – pójdźmy na Mszę Świętą, uczcijmy świętego Jana Bosko. Niech nam Jego wstawiennictwo doda zapału i odwagi w gorliwym świadczeniu o Chrystusie – także w tym miejscu.

Błogosławieństwo Boże dla was, dla waszych rodzin i dla wszystkich, którzy łączą się z nami duchowo w modlitwie.
„Pan z wami. I z duchem twoim.
Niech was błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący.… .”
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Na wieki wieków. Amen!.
Bóg zapłać za wspólną modlitwę!
Bóg zapłać! Dziękujemy.
Hortensja, prowadzi „Trzy Zdrowaś za kapłanów”.
Zdrowaś Maryjo … 3 x
Maryjo, Matko Kapłanów – módl się za nami!
Święty Janie Mario Vianney – Patronie Kapłanów- módl się za nami!
Pod Twoją obronę…
Modliła się i zapisała Ewa

Read Full Post »

SZCZĘŚĆ BOŻE!
Pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom Spotkania Opłatkowego odbytego w dniu 29.01
Szczególne wyrazy szacunku składam wobec osób stanowiących Prezydium, że zechcieli uczestniczyć w tym spotkaniu. Czuję, iż może nie zostały spełnione wszystkie marzenia poszczególnych osób, jednak cel wspólnego kolędowania i miłości wobec drugiej osoby został osiągnięty,
jeśli zaś kogoś z Państwa cokolwiek uraziło lub nie zadowoliło to proszę o wyrozumiałość, którą składam na rzecz mojego braku doświadczenia w przeprowadzeniu tego typu przedsięwzięć.
Jacek Ochota

Read Full Post »

Read Full Post »

Older Posts »